Historia odkryta na nowo – co skrywają fundamenty?
Pod Pałacem Biskupów Krakowskich w Kielcach, jednym z najcenniejszych zabytków polskiego renesansu, od kilku miesięcy trwają zakrojone na szeroką skalę badania archeologiczne i georadarowe. To, co początkowo miało być rutynowym przeglądem stanu technicznego piwnic, przerodziło się w sensacyjne odkrycie. Naukowcy z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, we współpracy z konserwatorem zabytków, natrafili na ślady rozległych, nieznanych dotąd korytarzy oraz komór, które mogą pochodzić z okresu budowy pałacu (XVII wiek).
Wstępne skanowania wykazały istnienie pustych przestrzeni na głębokości od 4 do 7 metrów pod poziomem dziedzińca. Co ciekawe, część z tych tuneli nie jest zaznaczona na żadnych znanych planach archiwalnych. Archeolodzy podejrzewają, że podziemia mogą być bezpośrednio połączone z zamkiem lub pełniły funkcje magazynowo-obronne, charakterystyczne dla epoki, gdy Kielce były własnością biskupów krakowskich.
Nie tylko piwnice – spekulacje o lożach masońskich i skarbach
Nowe odkrycia natychmiast wywołały falę spekulacji wśród lokalnych historyków i miłośników zagadek. Wśród odnalezionych artefaktów znajdują się fragmenty ceramiki z XVI wieku, monety z czasów Zygmunta III Wazy, a także tajemnicze symbole wyryte w kamiennych murach. Część badaczy sugeruje, że pod pałacem mogły funkcjonować tajne loże masońskie, które wykorzystywały izolację budowli w XVIII i XIX wieku. Inne hipotezy mówią o próbie ukrycia kosztowności podczas potopu szwedzkiego.
- Ślady wentylacji: Odkryto system szybów powietrznych, które nie mogły służyć wyłącznie do wietrzenia piwnic – ich skomplikowany bieg sugeruje istnienie większej sieci pomieszczeń mieszkalnych.
- Drewniane wzmocnienia: W jednym z korytarzy zachowały się dębowe belki stropowe, które wstępnie datowano na połowę XVII wieku. To dowód na to, że podziemia były użytkowane jeszcze przed rozbudową pałacu przez biskupa Jakuba Zadzika.
- Niespodzianka w krypcie: Pod podłogą jednej z komór natrafiono na ceglane sklepienie sarkofagu – być może spoczywają tam szczątki osób związanych z dworem biskupim.
Zaskakująca jest również lokalizacja jednego z tuneli prowadzącego w kierunku dawnego klasztoru. Według profesora Andrzeja Kowalczyka, kierującego badaniami: "Mamy do czynienia z siatką przejść, które mogły łączyć pałac z katedrą, co byłoby unikatowym rozwiązaniem w skali całego regionu".
Co dalej? Plany udostępnienia i kolejne badania
Obecnie teren badań został zabezpieczony, a naukowcy przygotowują się do drugiego etapu eksploracji. Dyrekcja Muzeum Narodowego w Kielcach, które zarządza pałacem, zapowiedziała, że jeśli podziemia okażą się stabilne i bezpieczne dla zwiedzających, część z nich zostanie udostępniona turystom już w przyszłym sezonie.
W planach jest także stworzenie cyfrowej rekonstrukcji 3D podziemnych korytarzy oraz wystawy prezentującej znalezione przedmioty. "To nie tylko sensacja archeologiczna, ale przede wszystkim szansa na ożywienie turystyczne centrum Kielc" – podkreśla rzecznik muzeum. Jednocześnie konserwatorzy przestrzegają przed nadmiernym entuzjazmem: wiele konstrukcji jest w złym stanie technicznym i może wymagać skomplikowanych prac zabezpieczających.
Kolejne ogłoszenie wyników badań planowane jest na przełomie wiosny i lata. Jedno jest pewne – pod stopami spacerowiczów na wzgórzu zamkowym w Kielcach wciąż tkwią tajemnice, które czekają na swoich odkrywców. Czy pod pałacem rzeczywiście kryje się ukryty skarb biskupów? Na odpowiedź musimy jeszcze poczekać.